<title_newspaper="ycie Warszawy"> 
<title_article="Zamiast w hotelu  nocuj na dworcu>
<author_1=ip.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="12">
<date=1952-12-12>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Biuro Obsugi Podrnych na Dworcu Gwnym. Dzie zaczyna si tu zgiekliwie. Kade przybycie pocigu z Krakowa, Katowic, odzi przyrzuca do maej poczekalni grup podrnych. Niecierpliwi si. Spieszno im wyj do miasta i zaatwi sprawy subowe. Lecz przedtem trzeba pomyle o zakwaterowaniu.
Zdenerwowanie wzrasta gdy od terkotliwego telefonu dobiega gos dyurnego:
 W Polonii nie ma miejsc.
 W Brackiej take.
Ten i w z interesantw rezygnuje z zakwaterowania hotelowego, skorzysta z gociny u znajomych. Lecz reszta? 
Reszta nie traci jeszcze nadziei. Moe w pensjonatach pod zarzdem Dyrekcji Hoteli Miejskich...
Uprzejmy dyurny niestrudzenie telefonuje, lecz wynik rozmw przekrela nadzieje.
 Na Brackiej  nie ma.
 Na Rutkowskiego  nie ma
 Nie ma
 Nie ma
W adnym z hoteli miejskich (a jest ich w Warszawie pi), ani w adnym z czterech pensjonatw nie znalazo si tego ranka wolne miejsce. Czy tylko tego ranka?
Nie. Podobnie bezowocne poszukiwania kwaterunku s niemal codziennym zjawiskiem w Warszawie, a zwaszcza w ostatnich miesicach roku. Rozliczne zjazdy w tym okresie, konferencje, kursy, sprawy zwizane z wykonaniem planw pastwowych cigaj do stolicy olbrzymi liczb interesantw z caego kraju.
Niektrzy z nich rezygnuj z porednictwa Biura Obsugi Podrnych. Udaj si sami na niepewne poszukiwania w prywatnych domach noclegowych, by... wieczorem wrci do poczekalni dworcowej i tam na awie spdzi noc.
Prosta przyczyna
Dlaczego ludzie, ktrzy przybywaj do Warszawy w wanych sprawach subowych, wymagajcych intensywnej pracy, a zatem i odpowiednich warunkw wypoczynku  nie znajduj go? Sprawa jest nie nowa, a odpowied na pytanie brzmi tak samo jak przed dwu i wicej laty. Po prostu Warszawa ma za mao hoteli.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>

